Artykuły

Ja  zapraszam do współpracy i czekam na wasze pomysły czy propozycje. Kto chce napisać artykuły ,nie tylko związane z astrologią, tarotem, energią, historią, życiem. .....ale również obecną chwilą i opublikować swoje myśli proszę pisać. Będę zamieszczać wszystko na swojej stronie.  Osoby, które nie chcą podawać ze względu na wszelkie sytuacje prywatne czy zawodowe swoich nazwisk mogą przecież podpisać się pseudonimem. Dziękuje. Honorata Nothdurfter.

 

 

 

Mam przyjemność przedstawić pierwszy, premierowy artykuł autorstwa Pana Radosława Kilińskiego pod tytułem; „ Droga Marsa”.

Zapraszam serdecznie do przeczytania ciekawych wiadomości dotyczących roku 2016.

Jako, że kulturowo wywodzę się z rodziny chrześcijańskiej, a okres Bożego Narodzenia poprzedza wejście w kalendarzowy Nowy Rok – w tym przypadku 2016, to chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami nt. już rozpoczętego roku.  Oczywiście w astrologii nowy rok rozpoczyna się w momencie równonocy wiosennej, czyli wejście Słońca do Barana, co też w odległych czasach było normalnością. W starożytnym Rzymie pierwszy miesiąc roku  poświęcony był bogowi Marsowi i rozpoczynał się 1 marca. W Babilonii zaś początkiem nowego roku było bardzo stare święto mezopotamskie znane z czasów Sumeru, obchodzone nieprzerwanie grubo ponad 2000  rokiem p.n.e., które dotrwało do pierwszych wieków naszej ery.  Świętem tym było „Akitu” obchodzone na początku miesiąca nisannu (marzec-kwiecień) i zależało od Księżyca i jego nowiu w Baranie. Dlaczego zatem człowiek na przełomie grudzień/styczeń świętuje nowy rok? Pierwszym, który zmienił bieg wydarzeń w obchodzeniu sylwestra był Juliusz Cezar. 1 stycznia 46 r. p.n.e. Cezar urzędowo ustalił datę nowego roku, by w ten sposób podkreślić ważne wydarzenia obejmowania konsulów przez organ władzy. Generalnie jednak wszyscy obchodzili nowy rok po staremu. Dopiero papież Sylwester II  1 stycznia 1000 r. dał Chrześcijanom błogosławieństwo, co zmieniło w tradycji na zawsze wejście w nowy rok, a działo się to na przełomie tysiąclecia. W czasach gdzie masowo ludzie wieszczyli nadejście końca świata (skąd my to znamy :-), ludzie spędzali noc z goła odmiennie bawiąc się z myślą, że koniec świata tuż tuż.

 

 Obecnie żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Przejście millenium mamy już za sobą, a w tej chwili  homo sapiens stoi na pograniczu przejścia z ery Ryby do ery Wodnika. No i właśnie, tak się zastanawiam nad Plutonem w  Koziorożcu? Przebywa on już 6 lat, przed nim jak i nami jeszcze 9. Jaka zatem jest zaplanowana potęga transformacji Plutona w kardynalnym ziemskim znaku? Jakie właściwie niesie ze sobą zmiany? Jego orbita jest rozciągnięta i częściowo zachodzi na orbitę Neptuna …, czy można zatem snuć rozważania, że te dwie planety tworzą wiatr nieuchronnych zmian na globie? W mitologii Pluton i Neptun to bracia, a ich ojcem jest Kronos (wyrocznia i przeznaczenie). Wraz z trzecim bratem Zeusem pokonali ojca i podzielili się rządami.  A może tak sobie puścić wodzy fantazji łącząc swobodnie mitologię znaczeń wkomponowanych w kole Zodiaku? Mając na uwadze trójkę braci i ojca Kronosa, to informacje wyglądają mniej więcej tak: Saturn w Strzelcu; Pluton w Koziorożcu; Neptun w Rybach; Jowisz w Panna/Waga.

 

 

 

  Rok 2016 ma niesamowitą atmosferę przemian, co prawi nam Pani Honorata u siebie na blogu. Dlaczego uważam, że właśnie Pluton w tej całej historii jest dyrygentem? Odpowiedz wydaje mi się prosta, gdyż przesiaduje w Śródniebiu na piedestale u ojca Kronosa w kardynalnym znaku, u którego wyrobił sobie postrzeganie Świata. Neptun u siebie w Rybach jest silny, ale też i wygodny własnym dobrodziejstwem – tak dawno go nie było, a przeszedł totalnie dużo. Regeneruje się, jest przecież marzycielem i marzył, by w końcu być w domu. Wypatrzył go Galileusz – prawidłowo i impresywne rozmyślał, jednak zaniechał głębszych myśli i przepadło mu odkrycie Neptuna … aha,  jakie to już samo w sobie niesamowite i  rozproszone jest. Władca mórz ma w sobie mrok, ale i też duszę i mam nadzieję, że w swoim domu priorytetem jest dodawanie otuchy i nadziei wszystkim tym którzy chcą zmienić coś w sobie na lepsze. Tak,  u siebie Neptun wybacza najlepiej ale tylko wtedy kiedy podniesie wartości duchowe - nie bez kozery towarzyszy mu diagnostyk i bratnia dusza Chiron o natchnionym dotyku. A co z wojowniczym Marsem - bogiem wojny?  Nie jedno ma imię: może to być sylwetka terenu, siła mięśni, impuls teraźniejszości – trzeba pamiętać, że jest desygnowaną planetą na rok 2016. Czyli patrząc w wstecz w biegu historii możliwe, że najpierw będzie działał a później myślał….. Pluton za moment będzie aspektował bratanka Marsa w Skorpionie. Mars nabierze odwagi, zapalczywość i usilnie na swoją modłę będzie chciał wprowadzać ukryte zmiany. Później w Strzelcu na terenie Jowisza – przychylnym i dobrze mu znanym (troistość żywiołu ognia) spotka się z Kronosem - z wyrocznią, która ripostować będzie jego niepohamowane scenariusze. Oczywiście arogancją i butą będzie skłonny Mars przechylić szalę argumentów na swoją korzyść, co wzburzy tempo działania. Przecież Saturn w Strzelcu szuka prawidłowych ścieżek moralnych! Poruszy formy inteligencji rozumiejąc to, co pojęte. Mars zderzy się ze ścianą ogromnego intelektu i będzie to niewątpliwie emocjonalna burza dotkliwych niedomówień, będzie to do października intensywny proces dyskusji i reakcji na nie. Później już z Plutonem w Koziorożcu sprawy nabiorą konkretnych działań. Jakich? Aż strach pomyśleć jakich, a co dopiero snuć takiemu laikowi jak ja. Uważam jednak, że do października będzie bardzo spontanicznie, możliwe, że przejście Marsa przez Koziorożca będzie szczytem szybującej włóczni, którą siłą mięśni cisnął w powietrze przebywając jeszcze w Strzelcu. Eskalacja napięć osiągnie meritum i wtedy zostaną zrozumiane konsekwencje działań, po których następować będą formy kompromisu – najróżniejsze cienie i odcienie zmieniające gęstość i schematy. Wtedy Jowisz przejdzie do kardynalnej Wagi i kto wie, jakie wraz z Kronosem stworzą podstawy do negocjacji. Mądrość Wagi i pragnienie pojednania Strzelca połączy Jowisza i Saturna.

 

 

 

  A co z naszym Neptunem, przecież jest u siebie? Przez cały rok będzie zajmował się duchowością w długości 6 stopni kątowych. Nowy Rok rozpocznie z 7 stopni by dojść do 12 stopni (14.6.2016) i cofnąć sie do końca roku na 9 stopni. Bijąca do Ryb kwadratura Saturna( Strzelec dom mądrości) i kwinkus Jowisza (Waga-dialog) w nadchodzącym  roku może będą dla Neptuna swoistą zapowiedzą  stworzenia nowych partnerskich szczerych relacji? Jednak warto być roztropnym, gdyż 30 stopni pasa Ryby w całym Zodiaku dzielone przez 12 jako całość, to chłodny i wietrzny znak. Jowisz w tej chwili (Panna - konieczność) w polaryzacji stoi w opozycji do Neptuna (Ryba - kończenie). Tak niedawno temu para ta tworzyła ze sobą ścisłą opozycję, z kolei Pluton (Koziorożec - władza) z Uranem (Baran - mentalność, istota osobowości) i Marsem (Waga - partnerstwo) stworzyli w grudniu w znakach kardynalnych półkrzyż. W archetypie Zodiaku dla wszystkich planet Neptun u siebie w domu (12 sektor) jest niezrozumiały. Jego transcendencję potrafi zrozumieć tylko Pluton, transformujący ból, znający wiedzę mistyczną. Zrozumienie w głębinach zamyślonego Neptuna to wielka sprawa - jego amorficzność trudną do spostrzeżenia krzyżują skrajne emocje, a przecież Pluton w Koziorożcu aspektowany jest przez Saturna. Właśnie … wszystko się obraca i kręci się! Czy można przypuszczać, że Pluton za sprawą Marsa będzie dyrygentem działań na naszym globie? Mars w roku 2016 najdłużej przebywać będzie w Skorpionie i w Strzelcu, następnie spotka się z Plutonem w Koziorożcu, przejdzie Wodnika i na zakończenie roku 2016 (31grudzień) spotka się z Neptunem w koniunkcji 1stopnia.W Skorpionie Mars świetnie będzie się dogadywał z Plutonem a i też z Neptunem. Początek 2016 roku to ostatnie stopnie w Wadze. Mars wędrując przez Wagę poznał zasady partnerstwa - wie dobrze, że w pojedynkę to może tylko połamać kości, ale nie ma co się oszukiwać. W Skorpionie poczuje zew wolności, swoją niezależność i stałość. Nabierze cech spostrzegawczości, cierpkości, skrytości, również dyscypliny i niezrozumiałej dyskrecji. Mars założy na żelazna pięść aksamitne rękawiczki. Już w tej chwili (a mamy połowę stycznia) na lokalnej scenie partia wodząca pod osłoną nocy ustawia tory własnej polityki, spotyka się nieoficjalnie z sąsiadami innych narodów, nikt nic nie wie. Równolegle na scenie geopolitycznej bez uprzedzenia i zezwolenia tąpnęło pod ziemią w Korei Płn. Toczą się za drzwiami polityczne dyskretne partie pokera …, jakie to już plutoniczno – marsowe jest. Kto wie jak Pluton za pośrednictwem Marsa będzie wprowadzał nieszablonowe zagrania. Możliwe, że czytelnicy pomyślą kurcze, co on z tym Plutonem ma? Nie wiem, dlaczego patrzę na niego wielkimi oczyma (to pewnie ten strach, który inscenizuje u mnie w radixie). Uważam, że Pluton przebywając na górze i jednocześnie rządząc podziemiem, aspektując przy okazji Marsa w Skorpionie ma siłę niepohamowaną, największą. Tak, wiem, jest jeszcze Uran. Chyba wszyscy jesteśmy zmęczeni tą kwadraturą z Plutonem – wiemy jak dynamiczna jest.

 

Mars będzie podążał przez znaki bardzo interesujące. Zaczynam rozumieć, dlaczego rok 2016 został okrzyknięty rokiem Marsa. Jego drogę można tłumaczyć, jako drogę detonatora, czy też zapalnika. Widać jak bardzo intensywnie będzie działał do października. Na początku marca wejdzie do Strzelca by ponownie zawitać w Skorpionie w końcówce maja. Będzie przebywał u siebie 129 dni. No właśnie Pluton, jako wyższa oktawa będzie aspektować Marsa - nawiąże najlepszą strukturę działania. Marsowa eskalacja bardzo zagęści się w lutym. W archetypie Skorpion wraz z Rybami (Neptun i Pluton) są najmniej ujarzmione i irracjonalne, przecież to sektory silnie pracujące z podświadomością. Zawsze sobie mówię, że Mars to siła taka spontaniczna - barania, a sektor Skorpiona bywa trudnym i napiętym obszarem walki – przecież to sektor prekognicji i telepatii, a nade wszystko śmierci. Dla Marsa na szczęście aspekty nie będą aż tak napięciowe, co może tylko cieszyć. Największym napięciem do kwietnia jest stale kwadrat Plutona z Uranem. W kwietniu przy ponownym biegu wstecznym Plutona (wreszcie) sprawy zaczną nabierać innego tempa. Uran już swoim żwawym krokiem wyjdzie z kwadratury z Plutonem.

 

Mars wahadłowo przechodząc po raz drugi do Strzelca w ekspresji swej połączy ze sobą żywioły stałej Wody i zmiennego Ognia. W roztańczonym Strzelcu przebywa ostrożny Saturn - jego pierścienie oznaczają ostrą zewnętrzną dyscyplinę konieczną tak długo, dopóki nie osiągniemy dyscypliny wewnętrznej. W jakiś sposób współgra to z duchową stroną Strzelca, mimo to znak ten, to świat współrzędnych geograficznych w celach poznania i gdy  Mars będzie chciał beztrosko przemierzać tereny swojego ojca Jowisza dla przygód, to - o zgrozo - w  okresie letnim spotka się z Saturnem, a wtedy   …zderzy się z solidnością i wymaganiem. W krocząc w koniunkcję Mars ma dwa wybory: 1) zdyscyplinować się, lub 2) wrócić do destrukcji (znaną z poprzedniego znaku) i tym samy zahamować własny rozwój. Co to może oznaczać? Nie jestem jasnowidzem, ale Mars będzie miał twardy orzech do zgryzienia nie tylko z Saturnem, ale i też z Neptunem. Kwadratura do Neptuna to wewnętrzny ból i złość możliwe, że spotęgowana przez ograniczenia Saturna. Bo jak pogodzić nieokrzesany osąd w swoją siłę według własnego sumienia (Mars) z rozumem (Saturn) w kwadraturze do kultu wiary (Neptun)? Dwa gryzące się żywioły – Ognia i Wody, – co by nie mówić w swej retrogradującej podróży Mars doświadczał i łączył je. Pod koniec sierpnia oby wojowniczy Mars nie wpadł w furię (osobiście dostrzegam ten zapalnik, ten barani pęd w akcie desperacji). Na uwagę zasługuje koniunkcja implikacyjna w 10stopniu odcinka Strzelca.

 

W tych stopniach dojdzie do koniunkcji Marsa z Saturnem, a przyprawić może to spotkanie Gwiazda Królewska Antares ( notabene natury Marsa i Jowisza) bijąca blaskiem w konstelacji Alfa Skorpiona. Słońce zaś w tym napięciowym okresie wejdzie do drobiazgowej Panny, gdzie przebywa Jowisz. Trzy zmienne żywioły: Panna -Strzelec-Ryby mogą wnieść w tym okresie pewne następstwa. Dodam jeszcze, że bijący w kwadraturze wsteczny Neptun będzie w tym czasie w dekanacie i dwadasamsie Raka. Księżyc, jako sygnifikator  ludu, czy symbol wiary muzułmańskiej będzie uczestniczył w tych aspektach i wysyłał swoje wibracje, z czego będzie 1 września zaćmienie Słońca w Pannie w opozycji do Neptuna w Rybach tworzący ścisły półkrzyż z Saturnem! Czas pokaże czy ruch mutazylitów lub jakikolwiek inny nie rozdmucha emocjonalnych wiatrów.

 

Do Koziorożca wejście Marsa rozpocznie się 27/28 października i już na początku listopada Mars zacznie tworzyć kwadraturę do Jowisza, Słońce stworzy kwinkunks z Neptunem, a zaraz po nim kwadrat z Plutonem i to, co już się dzieje – kwadratura Saturna z Neptunem. Tak w streszczeniu w aspektach rozpocznie się 43 dni Marsa w Koziorożcu. Mars wejdzie do korony Zodiaku, gdzie już przez dobre 6 lat przebywa Pluton tworzący powolny proces umierania. Wojownicza natura połączy się w swoim 2 letnim cyklu ze swoim mentorem tajemnic i praktyk "bar-do". Przyspieszony puls i  rozognione emocje z fazy Strzelca rozpoczną koncentrowanie się na wydarzeniach z  perspektywy szachownicy kardynalnego ziemskiego znaku. Na ostudzenie emocji nie będzie czasu, permanentny impuls działania Plutona budzi respekt, a zaćmienie Słońca i Księżyca na początku i w połowie września stworzyły pewną doniosłość. Dlatego też nie bez przyczyny na tym etapie Mars znalazł się w Koziorożcu, gdzie transformacja Plutona paraliżuje cały Zodiak wpływając na wszystkie kardynalne znaki. Koniunkcja w Strzelcu z wyrocznią Saturna była imponująca, z kolei aspekty, jakie niesie pasmo Koziorożca są bardzo dynamiczne. Wspomniana kwadratura z Jowiszem to chęć nawiązania kompromisu, zaś koniunkcja z Plutonem to Hades! A kwadratura Urana w Baranie będzie argumentowana namiętnością i rządzą. Trzeba pamiętać, że Saturn z Neptunem rozpoczęły batalię ciężkiego kalibru – restrykcja i ograniczenia połączone z czymś, czego się nie da połączyć (iluzja Neptuna). Do tego połączy się Pluton z Marsem – koniunkcja imponująca 15stopni w samym środku Koziorożca mająca miejsce w dekanacie Byka połączona z Gwiazdą Wega o charakterze Marsa i Wenus, co w moim mniemaniu ma właśnie ten powolny proces uśmiercenia i wyłonienia zupełnie nowej energii, nieznającej nam do tej pory. Mający plan Pluton realizuje wedle własnych zasad krok po kroku swoje zamiary nie spiesząc się przy tym. W dekanacie Koziorożca, a wiec czysto pierwotnej energii wspinania i skały Pluton kroczył ponad pięć lat, następne pięć, co czyni właśnie teraz, idzie równolegle z energią Byka (posiadanie, gleba), a po niej przez kolejnych pięć Pluton będzie modyfikował koziorożca energię Panny (mrówcza praca, ekosystem). Koziorożec jako żywioł Ziemi, afirmujący się wspinaniem, dążeniem do celu, strukturą i ściśle określoną hierarchią jest w posiadaniu Plutona, a za dwa lata na swoje tereny wkroczy też i Saturn. To, czy i w jaki sposób będzie poprzez aspekty realizował się Pluton zależne jest od poziomu rozwoju poszczególnych jednostek. Jest to bardzo ważne w kontekście transformacji, gdyż osobisty rozwój wartości, jaki posiada w sobie człowiek w sensie przepracowania duchowych aspektów duszy i człowieczeństwa mogą pomóc szybciej zrozumieć przekonstruowanie naszej planety. Metamorfoza, jaka się realizuje i długo jeszcze będzie, wyda plon odpowiedni do „Ergregoru” społeczeństwa danych globalnych wiosek. Czyżby miało to coś wspólnego z wejściem do ery Wodnika? Jak myślicie: demokracja Ery Wodnika jak będzie się różnić od demokracji Ery Ryby? Moim pragnieniem i chęcią wytwarzaną w myślokształtach jest powrót do nauk Arystotelesa i jego myśl „Prawd Powszechnych” wibrująca na energiach indukcyjno-dedukcyjnych.

 

Zatem jaka jest globalna opinia społeczna w dzisiejszych czasach? Do tego pytania dodam posiłkowy podmiot, tak by myśl mogła podążać swobodnie. Czy nie jest tak, że opinia społeczna dzieli się na: świadomą i podświadomą, i  czy nie jest tak, że rozumiemy jedną i drugą, a jednak w naszej oscylacji podejścia do życia bardziej kwitnie podmiot pierwszy, – czyli świadomość równa podmiotu wygody, ale i też klinczu demokracji, w której główny prym wiedzie banknot (Koziorożec – kariera – dbanie o byt doczesny)? Neptun Plutonowi pomaga zakończyć moim zdaniem przejaw wiary w siłę pieniądza ….  Pewnie myślicie, w jaki sposób? Pamiętajmy, że Ryba w Zodiaku to znak 12 – ostatni – coś się musi skończyć, by mogło rozpocząć się nowe! Jest to bardzo subtelny i delikatny znak. Energię, jaką wysyła Neptun u siebie i od siebie, jest tak naprawdę nieodczuwalna i niewidzialna, jakże zgoła odmienna od siły energii, którą tworzy Pluton. Morze Neptuna zniekształca naszą postawę wobec własnych płynących z serca intuicji, tylko po to, by wyodrębnić szczerą wolę człowieka. Każdy z nas rodzi się i zostaje wychowany na różnych poziomach, i wkracza w dorosły świat, z którego wola człowieka manifestuje się najbardziej. A wolą człowieka w dzisiejszych czasach co jest? Zagwarantowanie bezpieczeństwa rodzinie! Człowiek myśli o czasie doczesnym i pracuje, pracuje ... Pracuje tylko po to, by czuć się bezpiecznie, w czasach gdzie demokracja na imię ma zależność od uzależnienia się banknotu. Jakie to w samo sobie koziorożco-bycze jest.   

 

  Omawiając znak Koziorożca trzeba podkreślić, że archetyp tego znaku w pierwszym dekanacie (pierworodnym) ma rolę inicjowania: brać się do działania, znaczącym tyle, co kłaść kamień węgielny pod realizowanie swoich planów – wydarzeń, które zainicjowane zostały przez światopogląd i zamiarem ich jest finalizacja zgodnie z planem. Dekanat Byka to: owoce naszej realizacji fundamentowane w glebie, tak by w ostatnim dekanacie Panny mogły mieć podparcie w stabilności systematyzacji pracy i doskonalenia się po szczeblach wyżej! Taki jest Koziorożec, a Pluton będący w Koziorożcu i współpracując ze swoimi braćmi ma nieodparte parcie, by zmodyfikować zasady zakorzenione w tym paśmie. Dotyczy to nas wszystkich, gdyż każdy z nas dzieli się  w kole 360 ° na 30° Koziorożca i w momencie urodzenia odcinek ten został zabarwiony domem, który niezależnie od miejsca i czasu będzie się realizował. Dlatego warto w tym momencie pamiętać, że Mars przechodząc ze Strzelca (żywioł Ognia) do Koziorożca (żywioł Ziemi) niesie ze sobą mentalną suszę i emocje. Oznaczać to może podporządkowanie się doktryny ujęcia władzy zainicjowaną w sterowanych wydarzeniach – usilne zaznaczonych subiektywnością akceptowania lub nie akceptowania rzeczywistości. Pluton dostrzega naszą faryzejską fikcję i będąc w 15° w koniunkcji z Marsem nie bez przyczyny łączy się w tak destrukcyjnym aspekcie. Aspekt ten wskazuje na wewnętrzną gotowość przeanalizowania raz jeszcze drogi planowania, tak by budowa fundamentu realizowała się w zgodzie z własnym szczerym sercem. To, co zasiejesz zależy od nasion płynących z intencji fazy Byka (dekanat drugi) by móc stwierdzić, czy gleba obfituje w urodzaj, czy też pozostała jałowa. Ma to istotne znaczenie w dekanacie Panny, sugerującą pracę w takim środowisku, na jaki człowiek sobie zasłużył rozsiewając własne nasiona. Reforma Plutona to pomost pomiędzy życiem a śmiercią. To nic innego jak nasza podróż do Hadesu, która po powrocie z wyprawy spowoduje totalną zmianę nas samych. Jest to dostęp do brutalnej rzeczywistości, do której dostajemy bezpośredni przystęp. Manifestujące się energie życia i śmierci synchronizują wibracje, które dla niektórych stwarzać będą destrukcyjne wydarzenia a dla innych oczyszczające. Pluton zmusza do przekierunkowania umysłu – jest takim ekspertem neurobiologii, że mózg dostaje krytycznego momentu przez wydarzenia w swoim życiu, że cały ten fatalizm krzywdzących splotów niejako samoistnie zmusza do przeprogramowania głęboko uwarunkowanych myśli.  Pokazuje lustrzane odbicie naszego „ego-ja” i pyta, kim się czujemy i jak się czujemy. Wtedy wszystkie historie wstecz na nasz temat, dzięki wydarzeniom, które działają na nasze oblicze programują na nowo cały sposób, jaki myślimy i jak odbieramy rzeczywistość. Zobaczymy jak będziemy myśleć i wyglądać, kiedy Pluton wejdzie do Wodnika – do fazy supernowej!  

 

Oczywiście to, co napisałem jest w duchu amatorskim, nieskończonym i mało analitycznym stricte precyzyjnym. Mimo to mam ogromną radość podzielić się z Państwem swoimi spostrzeżeniami, czasami aż za bardzo sugerującymi coś, co się w ogóle nie koniecznie sprawdzić energetycznie może w taki sposób. Chciałbym w tym miejscu podziękować Pani Honoracie za wsparcie i pomoc niesienia swoim słowem otuchy do sugestii abym napisał od siebie jak widzę astrologię. Tym bardziej miło mi gościć na autorskim blogu Pani Honoraty. Mam nadzieję, że grafika drogi Marsa przedstawiona w taki sposób, przez najciekawsze znaki Zodiaku jest czytelna i nie ma poważnych błędów. Oczywiście nie ma w nich zawartych wszystkich planet, które są potrzebne do kompletnej analizy. Jednak nie o to mi chodziło by analizować w pełnym zestawie, a to tylko, dlatego że sam bym się zakręcił na ilość aspektów, które są najważniejsze do analizy firmamentu nieba. Bardziej chodziło mi o stworzenie aspektów społecznych i pokoleniowych i spróbować zrozumieć, co energie tych planet nam zgotują w przyszłości.

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i równie serdecznie pozdrawiam.

 

 

Autor: Radosław Kiliński

17.1.2016